63 złote 96 groszy i opłata za każdorazowe wejście do BgPN


Najnowsze szkolenie przewodnickie w Babiogórskim PN odbyło się niejako „w cieniu” niewątpliwych strat wizerunkowych, spowodowanych wybudowaniem w bezpośrednim sąsiedztwie granic Parku, na Krowiarkach, trzypiętrowego prywatnego pensjonatu. Tegoroczne novum to informacja, że licencjonowani przewodnicy nie są zwolnieni z opłat za wstęp na teren Parku (w powyższym tytule wpisu znajduje się jeszcze kwota opłaty za szkolenie i licencję), a pracownicy Parku uzyskali od Urzędu Marszałkowskiego uprawnienia do kontrolowania przewodników (co oznacza przykładowo, że stwierdzony brak licencji lub nie przestrzeganie zarządzeń Dyrekcji Parku może skutkować cofnięciem uprawnień). Ponadto szeroko omówiono kontrowersyjny remont tzw. górnego płaju. Dokonano bowiem wyrównania nawierzchni grubym klińcem, pochodzącym z kamieniołomu w Osielcu. Jak poinformowano, Rada Naukowa Parku potwierdziła, że nie został zawleczony materiał obcy. W swoim zamierzeniu ów remont miał umożliwić dotarcie osobom niepełnosprawnym z Krowiarek na Markowe Szczawiny. Pomysł był dobry, ale „wyszło… jak wyszło”. Obecnie tzw. górny płaj z pewnością powiększył zdecydowanie stan zatroskania stosownych służb, które – jak stwierdzono – po prostu boją się nieznanych skutków owego remontu (m.in.: zwiększenia ilości śmieci, nielegalnego ruchu rowerowego, crossowego czy quadowego w różnych porach doby, idącego za tym niekontrolowanego wzrostu liczby nieprzygotowanych turystów oraz związanego z tym zagrożenia ich bezpieczeństwa). Podano także informacje historyczne, iż tzw. górny płaj był przebudowywany w czasach komunistycznych, jako droga dojazdowa i transportowa do planowanego schroniska im. Lenina na Niżnych Szczawinach. Miał się również odbyć na nim rajd „maluchów”, czyli samochodów marki Fiat 126p. Warunkiem uzyskania licencji był udział w quizie kończącym szkolenie. Należało odgadnąć… co widnieje na pokazywanych slajdach. Większość z nich nie sprawiała trudności, choć trzy slajdy nie doczekały się poprawnej odpowiedzi (w naszym przypadku chodziło o przenęt purpurowy, biegacza Fabrycjusza i żołędnicę, które skutecznie udawały inne gatunki roślin i zwierząt). Najlepsi zostali niespodziewanie nagrodzeni cennymi nagrodami rzeczowymi.

Następnie niektórzy przewodnicy odbyli indywidualne ćwiczenia terenowe w BgPN: