{"id":185,"date":"2012-03-28T01:57:58","date_gmt":"2012-03-27T23:57:58","guid":{"rendered":"http:\/\/dariuszdylag.pl\/?page_id=185"},"modified":"2025-03-09T19:02:07","modified_gmt":"2025-03-09T18:02:07","slug":"prawdziwi-wedrowcy","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/?page_id=185","title":{"rendered":"Prawdziwi w\u0119drowcy"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: left;\">Oddajmy znowu g\u0142os Miloslawowi Neverlemu [w t\u0142umaczeniu Milana Klimanka]:<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" title=\"Miloslav Nevrly\" src=\"https:\/\/dariuszdylag.pl\/img\/mn06.jpg\" alt=\"\" width=\"576\" height=\"173\"\/><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Twarz moja p\u0142onie napi\u0119ciem, bracie: najwa\u017cniejszym i najtrudniejszym jest opisa\u0107 t\u0119 gr\u0119. Nieodzowne. Bez jej zrozumienia b\u0119d\u0105 twoje drogi czystym t\u0142uczeniem si\u0119 po \u015bwiecie, a dalsze czytanie prawdziwym marnowaniem czasu. Opisa\u0107 gr\u0119 w\u0119drowca o lekkim sercu, z lekkimi trzewikami i lekkim tobo\u0142kiem. T\u0142umoczkiem. Najpi\u0119kniejsz\u0105 gr\u0119.<\/em><br \/>\n<em> Dobrze jest rozpocz\u0105\u0107 ju\u017c w m\u0142odo\u015bci. Nie w dzieci\u0144stwie, kiedy nogi bol\u0105 i jedynym wspomnieniem z podr\u00f3\u017cy jest kiosk z lodami. Ale w m\u0142odo\u015bci. W czasie, kiedy dusza jest otwarta i pragn\u0105ca. \u015awiat przechodzi przez ni\u0105 jak letnie \u015bwiat\u0142o przez witra\u017c w ko\u015bciele: kolorowo i ol\u015bniewaj\u0105co. Trwale. Na zawsze. Dusza zdolna jest do zachwytu, a kolana s\u0105 jeszcze elastyczne. Cia\u0142o jest koniem, a dusza je\u017ad\u017acem i w s\u0142onecznym wichrze nad nimi dot\u0105d niezwyci\u0119\u017cenie powiewa chor\u0105giew lekkomy\u015blno\u015bci!<\/em><br \/>\n<em> Czasem widuj\u0119 takich w\u0119drowc\u00f3w. M\u0142odych i pi\u0119knych. Jasnogrzywe, szczup\u0142e dziewczyny. Obok nich ko\u0142ysz\u0105 si\u0119 m\u0142odzie\u0144cy, podobni do norweskiego kr\u00f3la z IX wieku, Haralda I Pi\u0119know\u0142osego. Beztroscy, z plecion\u0105 torb\u0105 na ramieniu. Nie maj\u0105 w niej prawie niczego. Pod pach\u0105 koc i na nogach sanda\u0142y. B\u0105d\u017a zazdrosny o ich lekko\u015b\u0107. Id\u0105. Dok\u0105d? Gdzie b\u0119d\u0105 spa\u0107 i co b\u0119d\u0105 je\u015b\u0107? Lekkie dusze! To s\u0105 prawdziwi w\u0119drowcy.<\/em><br \/>\n<em> Lecz nie tylko oni. R\u00f3wnie\u017c inni w\u0119drowcy chodz\u0105 po ziemi. Tysi\u0105ce lat. Ludzie r\u00f3\u017cnie ich nazywaj\u0105 w r\u00f3\u017cnych czasach i w r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bciach \u015bwiata. \u0141az\u0119gi, p\u0105tnicy, w\u0142\u00f3cz\u0119gi, prorocy, powsinogi, wycieczkowicze, tu\u0142acze, letnicy, podr\u00f3\u017cni, w\u0119drowcy, wa\u0142konie, w\u0119drowni kaznodzieje, mnisi, podr\u00f3\u017cnicy, w\u0119drowni m\u0142ynarczycy, piesi tury\u015bci, w\u0142\u00f3czykije, traperzy.<\/em><br \/>\n<em> Id\u0105 z jednego miejsca na drugie. Ci najskuteczniejsi nie maj\u0105 swego domu, reszta rezygnuje z niego po jakim\u015b czasie pielgrzymowania. Niekt\u00f3rzy ludzie podziwiaj\u0105, drudzy gardz\u0105 nimi. S\u0105 te\u017c tacy, co sprzeciwiaj\u0105 si\u0119 marnej fatydze, \u017cal jest im podr\u00f3\u017cuj\u0105cych i ich zm\u0119czonych n\u00f3g, pokaleczonych przez upa\u0142ami pop\u0119kane kamienie. Siedz\u0105 w domach, \u015bpi\u0105 w gor\u0105ce popo\u0142udnia, pij\u0105 herbat\u0119 czy kaw\u0119 gryz\u0105c arachidowe chrupki. Dlaczego nie? R\u00f3wnie\u017c to jest pi\u0119kne. Tylko, \u017ce za ma\u0142o ciekawe, m\u00f3j aksamitny bracie! Konieczne jest najpierw ca\u0142ymi dniami w\u0142\u00f3czy\u0107 si\u0119 po \u015bwiecie, im d\u0142u\u017cej tym lepiej. Dopiero, w\u00f3wczas uzyskasz g\u0142\u0119bi\u0119 i sens pi\u0119kna cichych popo\u0142udni, pe\u0142nego wypoczynku, gdy p\u0119kanie s\u0142onecznik\u00f3w jest jedynym znakiem czasu. Pielgrzym, kt\u00f3ry kiedy\u015b wyszed\u0142 z miasta Tars m\u00f3wi\u0142, \u017ce dobrze jest zna\u0107 wszystko, wypr\u00f3bowa\u0107 i trzyma\u0107 si\u0119 tego najlepszego. Nigdzie nie mo\u017cna wi\u0119cej zaznawa\u0107 ni\u017c w podr\u00f3\u017cach, bez domu. Poznanie jest sensem podr\u00f3\u017cy.<\/em><br \/>\n<em> Wydawa\u0142oby si\u0119, i\u017c nie jest mo\u017cliwe swobodne podr\u00f3\u017cowanie, min\u0105\u0142 czas w\u0119drowc\u00f3w, przytulnych scholar\u00f3w, tu\u0142aczy, w\u0119drownych m\u0142ynarczyk\u00f3w i zakonnik\u00f3w i \u017ce zaros\u0142y drogi ku stogom, wzd\u0142u\u017c m\u0142yn\u00f3wek, do ogrod\u00f3w klasztornych. T\u0119sknota za woln\u0105 w\u0142\u00f3cz\u0119g\u0105 przez kraj pozosta\u0142a wszak i pokaza\u0142o si\u0119 co\u015b innego, nowego, pi\u0119knego i gro\u017anego.<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Oddajmy znowu g\u0142os Miloslawowi Neverlemu [w t\u0142umaczeniu Milana Klimanka]: Twarz moja p\u0142onie napi\u0119ciem, bracie: najwa\u017cniejszym i najtrudniejszym jest opisa\u0107 t\u0119 gr\u0119. Nieodzowne. Bez jej zrozumienia b\u0119d\u0105 twoje drogi czystym t\u0142uczeniem si\u0119 po \u015bwiecie, a dalsze czytanie prawdziwym marnowaniem czasu. Opisa\u0107 gr\u0119 w\u0119drowca o lekkim sercu, z lekkimi trzewikami i lekkim tobo\u0142kiem. T\u0142umoczkiem. Najpi\u0119kniejsz\u0105 gr\u0119. Dobrze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"class_list":["post-185","page","type-page","status-publish","czr-hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/185","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=185"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/185\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19438,"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/185\/revisions\/19438"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dariuszdylag.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=185"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}