Święte prawo własności


I piszę te słowa bez jakiejkolwiek ironii. Każdy właściciel ma prawo ogrodzić swoją własność. Nawet jeśli obejmuje ona dostępny do niedawna niższy wierzchołek Dziadkówki (zwanej również na całej wylesionej długości tego rozgałęzionego bocznego grzbieciku Lubomira, schodzącego nad dolinę Krzyworzeki, Pasternikiem), znajdujący się na liście 50. wierzchołków należących do Regionalnej Odznaki Turystycznej “Korona Beskidu Myślenickiego”. Na niektórych mapach (np. mapy.com) oznaczony – zresztą błędnie – jako główny, choć wyższe wzniesienie znajduje się na wschód – już poza ogrodzeniem. Przeniesienie tabliczki KBM na teren udostępnionego przez właściciela – drewnianymi stopniami na sztucznej skarpie po splantowanym i wyrównanym terenie poniżej – cmentarza wojennego nr 373 jest jak najbardziej racjonalne. Chociaż trzeba przyznać, iż tabliczki umiejscowione dokładnie na kulminacjach wierzchołków – na ogół już poza szlakami turystycznymi (tak – jak np. na Kotoniu czy Sularzowej, ale już nie – jak np. na Bryndzówce czy Urbaniej Górze) – do których dojście wymaga niejakiej sprawności w posługiwaniu się nawigacją satelitarną, mają swój niepowtarzalny urok. Jedynie nieco dziwnie wyglądają znaki dojściowego szlaku czarnego, które obecnie znajdują się na drodze leśnej poza zamkniętą na kłódkę bramą, ale zapewne czas niedługo zrobi swoje i ulegną one naturalnej destrukcji. Zachęcam do zapoznania się z galerią zdjęć poniżej, która obrazuje aktualną na dziś sytuację, jak również mapkę z umiejscowieniem właściwej kulminacji Dziadkówki (oznaczonej niebieską kropką).

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli podobają Ci się publikowane tutaj treści i chcesz wesprzeć moją pracę,
możesz postawić mi wirtualną kawę.
Mnóstwo serdeczności!

Na marginesie: w drugiej części przewodnika kulturowego po Beskidzie Myślenickim, który lada dzień opuści drukarnię, umieściłem erratę mapki ze s. 69 (patrz grafika poniżej). Proponowana trasa – łącząca kulminację Dziadkówki z obydwoma cmentarzami wojennymi nr 373 i 374 – prowadzi wzdłuż ogrodzenia z rozpiętej między betonowymi słupkami siatki leśnej. Oczywiście, do następnej aktualizacji – bo tak to już przecież jest z trasami, które znajdują się na terenach prywatnych (nawet jeśli idą oficjalnymi szlakami turystycznymi… ).