Uprzejmie proszę o wybaczenie, ale mój kalendarz jest już zapełnionymi prelekcjami i zajęciami terenowymi na następne dwa lata. Po prostu nie dam rady więcej z powodu chronicznego braku wolnego czasu – szczególnie, że od sześciu lat jestem również redaktorem naczelnym Rocznika Ludzi Karpat “Res Carpathica”. Wyjątkowo można mnie dopaść w celu wygłoszenia jakiejś rocznicowej prelekcji z szeroko pojętej historii karpackiego krajoznawstwa i turystyki czy poprowadzenia tematycznych zajęć terenowych w mało znanym, choć nieodległym, obszarze karpackim Beskidu Myślenickiego lub Limanowskiego – np. śladami łowców mamutów, kurhanów, grodzisk, zamczysk i fortyfikacji, pierwszych osad Drużynitów i pątników od św. Onufrego, konfederatów barskich, cmentarzysk cholerycznych, kirkutów i cmentarzy wojennych, zwycięskich i przegranych bitew, zbrodniarzy i bohaterów, żołnierzy polskich i obcych autoramentów, partyzantów i zdrajców, pieklisk, diabelskich kamieni i klasztorzysk oraz klasztorów, cysterskich braxatoriów i autentycznych pustelni, opuszczonych przysiółków i kliszczackich gazdówek, cudownych obrazów i przydrożnych kapliczek oraz najpiękniejszych widoków na świecie – proszę wtedy pisać na mejl redakcyjny rocznika.
Proszę również wziąć pod uwagę, iż:
- nawet jeśli ktoś ma różne poglądy na podobne sprawy, to jednak nie wyklucza przecież możliwości spotkania i rozmowy [najlepiej w górach lub przynajmniej przy filiżance dobrej kawy];
- nie prowadzę niestety biura informacji turystycznej w zakresie rezerwacji wolnych miejsc noclegowych oraz karpackich miejsc biwakowych w pobliżu źródeł wody zdatnej do picia [internetowe wyszukiwarki robią to zdecydowanie lepiej];
- nie udzielam również informacji na temat aktualnych warunków pogodowych, stanu szlaków, możliwości dojazdu czy przekraczania szengeńskiej granicy itp. [w dobie sieci Internet mija się to z celem];
- nie prowadzę sprzedaży jakichkolwiek produktów [typu: sprzęt, odzież, wydawnictwa];
- nie potrzebuję jakichkolwiek usług, a w szczególności hostingu, pozycjonowania, usług telekomunikacyjnych, ubezpieczeń i żadnych innych [nie potrzebuję też – już nie – leków na potencję itp. 🙂 ].


Jeśli podobają Ci się publikowane tutaj treści i chcesz wesprzeć moją pracę,
możesz postawić mi wirtualną kawę.
Mnóstwo serdeczności!
