Najpiękniejsza tura w Paśmie Łysiny – przejście grzbietem Patryi i Kiczory. Na stożkowatym wierzchołku okoliczni mieszkańcy postawili krzyż w setlecie odzyskania Niepodległości. Dobre kilkanaście lat wcześniej, na polance ze skrzyżowaniem leśnych dróg, stanęła “ludziom na przystanienie” kapliczka św. Bernarda. Od niej, po lewej, wyraźny ciąg okopów z 1914 r. prowadzi ponad osiedlem Brzany, do którego zajrzymy w powrotnej drodze, by napełnić źródlaną wodą puste już bidony. Wychodzimy na widokowy grzbiet tuż nad kolejną kapliczką Matki Boskiej. Widoki nieziemskie od Patryi i Lubomira, Strzałby, przez Wierzbanowską Górę, Dzielce i Szklarnie z majaczącymi z tyłu Pieninkami, Kostrzą i Łopieniem, Śnieżnicę, dominującą Lubogoszcz i Gorce nad doliną Raby, po bliską już Kiczorę. Przed Kamionką schodzimy na bity trakt idący od Kasinki przez pozostałe osiedla przysiółka Łopuszne, ale tylko na jego górną część i ruszamy wśród pól oraz łąk do widocznej z daleka altany pod myśliwską amboną, by stromo przez las wejść na wierzchołek Kiczory. I znów przystanąć przy kapliczce pod Matką Boską z figurkami Świętych w starym pniu…

Jeśli podobają Ci się publikowane tutaj treści i chcesz wesprzeć moją pracę,
możesz postawić mi wirtualną kawę.
Mnóstwo serdeczności!
