Małe dzieje Rzeczypospolitej Raciechowickiej


Dr Dariusz Dyląg, wręczył nam wydrukowaną bez miejsca i daty wydania książkę autorstwa Pawła Chojnackiego, pt. Rzeczpospolita Raciechowicka ’44  z poleceniem porównania jej z opracowanym w 1999 r. i opublikowanym w Krakowie w 2004 r. Dziennikiem “Stokłosy” 1944, autorstwa Zofii Horodyńskiej. Zaznaczył, że jest to bez wątpienia cenna pozycja, która pozwoli w popularnej formie przybliżyć fragment dziejów Myślenickiego Obwodu Armii Krajowej “Murawa” zwykłym “zjadaczom chleba”, a być może poszerzy i naszą wiedzę w tym temacie. Tych, którzy znajdą w niej jakieś błędy, obiecał w nagrodę wziąć na profesjonalne badania terenowe AK-owskich obozowisk.

Zabrałam się za lekturę, bo spośród 128 stron tej niewielkiej książeczki i tak sporą część zajmowały powiększone archiwalne fotografie. Można by nazwać ją wręcz wydaniem albumowym. Od razu rzucają się w oczy tożsame, jak w Dzienniku Stokłosy opisy fotografii z charakterystyczną pauzą, oddzielającą nazwisko od pseudonimu. Również na okładce wykorzystano  identyczną fotografię żołnierzy Armii Krajowej z oddziału partyzanckiego “Pościg” (patrz obok). Identycznie też potraktowano stopnie oficerskie Kościeszy i Visa. Jak już dzisiaj wiadomo, nosili je dokładnie na odwrót; pierwszy był porucznikiem, a drugi – podporucznikiem. Nie dziwią więc fragmenty niejako żywcem wyjęte z pracy: D. Dyląg, Zgrupowanie oddziałów partyzanckich myślenickiego Obwodu Armii Krajowej “Murawa”, “Zeszyty Historyczne WiN-u” 2012, nr 36. Pojawiają się nawet identyczne daty (bez roku 1944), przepisane razem z nawiasami, podobnie jak w https://grh-ak-murawa.almalo.edu.pl/stacje-astronomiczna-na-lubomirze-spalili-niemcy-a-nie-armia-krajowa/. Nie dziwi też brak jakichkolwiek odwołań i przypisów w samym tekście, choć podano na końcu pewien wybór bibliograficzny.

Błędów – w zaistniałej sytuacji – zauważyłam niewiele. Oto one: s. 12 i 77 – przy nazwisku por. Podkowy pojawiło się raz imię Julian, a raz Józef Oczko, obydwa błędne; s. 37 – trochę dziwacznie brzmi literówka we fragmencie “w Lipniku »Na Katach«”, ma być “Kątach”; s. 71 – (cyt.) “Giną dowódcy oddziałów »Odwet« i »Żelbet« ppor. »Bicz« (Artur Korbel) i ppor. »Waga« (Jan Korzeniowski)” [w błąd wprowadza sugestia, że “Bicz” mógłby być dowódcą “Odwetu”, podczas gdy faktyczny dowódca tego oddziału, ppor. Stanisław Molek, ps. Gwara, dostał się do niewoli i zmarł (został zamordowany?) dopiero w niemieckim obozie śmierci w BuchenwaldzBolesław Chęciński, ps. Cichyie]; s. 88 – jest “Od 2002 roku na Łysej Polanie znajduje się obelisk”, ma być oczywiście “na Suchej Polanie”; s. 99 – Bolesław Chęciński, ps. Cichy, był w oddziale partyzanckim “Pościg”, a nie w “Lisowczykach” (patrz załączona obok fotografia z 2009 r.). Szkoda, że wydawca nie pokusił się o opracowanie indeksów osobowych. Ich brak znacznie utrudnia późniejsze poszukiwania w treści jakichkolwiek osób, w tym konkretnych postaci, które odtwarzamy w ramach naszej GRH. Na koniec zapytałam dr. Dyląga o ocenę mojej mini-recenzji. Z wyraźnym żalem kazał opublikować ją na naszej stronie WWW, co niniejszym czynię. Zwrócił jeszcze uwagę na dwie rzeczy: (1) na rzadko spotykane w literaturze przedmiotu potraktowanie przez Autora w bardzo pozytywnym świetle postaci Komendanta Myślenickiego Obwodu Armii Krajowej “Murawa”, por. Wincentego Horodyńskiego, ps. Kościesza, no i (2) na błędy na stronach IPN-u. Otóż nie można mówić o żadnej kolekcji Zofii Horodyńskiej dostępnej na stronach ipn.gov.pl. To kolejny błąd wytworzony i powielony na opracowanej przez T. Gąsiorowskiego wystawie IPN. Bowiem skany archiwalnych fotografii, pochodzące ze zbiorów Muzeum Regionalnego “Dom Grecki” w Myślenicach, wraz z odpowiednimi sygnaturami (próżno ich szukać w recenzowanej publikacji, co zapewne może naruszać stosowne prawa autorskie myślenickiego Muzeum), przekazał osobiście w 2001 r. do Muzeum AK w Krakowie nasz Komendant. Pośród nich było również kilka zeskanowanych zdjęć bez sygnatur, które otrzymał bezpośrednio od Zofii Horodyńskiej i tylko te stanowiły właściwie Jej kolekcję. Tożsame skany otrzymało wydawnictwo Gąsiorowskich, które opublikowało Dziennik “Stokłosy” 1944.

pchor. GRH “Królik”

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli podobają Ci się publikowane tutaj treści i chcesz wesprzeć moją pracę,
możesz postawić mi wirtualną kawę.
Mnóstwo serdeczności!