Nielegalne zmiany na cmentarzu nr 478 z Wielkiej Wojny w Kalwarii Zebrzydowskiej


A takie powinno być właściwe usytuowanie mogił zmarłych żołnierzy; w tym dwóch muzułmańskich – Nasira Basicia z bhIR.4. i Huseina Sabicia z bhIR.2. (na tabliczce na katolickim krzyżu jako Jusin Sabić – patrz fot. nr 019 powyżej) – a nie jednej (ze zb. AN w Krakowie):

Jak podaje mój starszy Kolega, Krzysztof Garduła, cyt.: „Cmentarz nieodwracalnie został zniszczony w roku 1992 (1991?), gdy ojcowie Bernardyni na jego znacznej części wybudowali grobowiec. Cmentarz wojenny pierwotnie składał się z 30 grobów (w dwóch rzędach), w których pochowano 59 pacjentów i 2 członków personelu (Friedrich Sollak i Koloman Kovacs) Rezerwowego Szpitala nr 2 z Jarosławia, działającego jesienią 1914 roku w Kalwarii i w Zebrzydowicach, gdzie zresztą też jest cmentarz. Przynajmniej 47 osób zmarło na czerwonkę. W jednym przypadku przyczynę śmierci opisano jako „neurozę”. Cmentarz miał wymiary ok. 8 x 26 m, na grobach stały betonowe słupki z numerami ewidencyjnymi, takie jak w Zebrzydowicach. Rzędy grobów rozdzielała alejka. W okresie międzywojennym teren został ogrodzony drutem kolczastym rozpiętym na metalowych słupkach. Wówczas znaleziono i ustawiono też część znaków mogilnych – w sumie było ich wtedy 57, co widać na planie zamieszczonym powyżej. Na początku lat 90. stał tam tylko brzozowy krzyż z tabliczką informacyjną, że to cmentarz. Utworzenie katakumb wzbudziło emocje. Postanowiono wówczas upamiętnić pochowanych w czasie I wojny. Duży w tym udział miał Austriacki Czarny Krzyż. Na ich prośbę jesienią 1992 roku pokopałem trochę w krakowskim archiwum, gdzie w jednej z teczek był wykaz pochowanych, który przekazałem także klasztorowi i władzom miasta. Na tej podstawie zostały później zamówione emaliowane tabliczki imienne. Krzyże i muzułmański znak mogilny rozmieszczono na ocalałej części cmentarza. Tak więc nigdy nie stały i nadal nie stoją na konkretnych grobach. To chyba z zapisków klasztornych wynikało, że jednym z pochowanych był muzułmanin i dlatego powstał charakterystyczny znak nagrobny, do którego przymocowano tabliczkę „INF. NESIR BASIC BOSN.HERZ. I.R. 4, 8.10.1914”. W zasadzie imię winno brzmieć Nasir. Tabliczka upamiętniająca drugiego żołnierza z pułku bośniackiego jest na jednym z krzyży – Jusin Sabić z bhIR.2. Dziś wiem, że miał na imię Husein. „Krakowski” spis pochowanych pochodzi z okresu międzywojennego i jest spolszczonym odpisem materiałów austriackich, stąd też sporo w nim różnych nieścisłości. Poświęcenie terenu cmentarza i symbolicznych nagrobków miało miejsce 11 czerwca 1994 roku. Związane było z uroczystym zakończeniem dzień później prowadzonego z dużym rozmachem przez Austriacki Czarny Krzyż z Salzburga remontu cmentarza na Gródku (Zuckerhut) w Lichwinie. Stąd też do Kalwarii przyjechało kilka autokarów z Austrii. Było wielu członków władz Austriackiego Czarnego Krzyża, przedstawiciele administracji Salzburga i Kraju Salzburg, wojskowy wikariusz Salzburga, poczty sztandarowe, orkiestra Okręgu Wojskowego Salzburg. I tak cmentarz w dość dobrym stanie przetrwał 26 lat…”.