Koncentracja oddziałów „Żelbet” w rejonie wsi Poręba nastąpiła na rozkaz mjr. „Oriona” 14 XI 1944 r. Jednocześnie mjr „Orion” objął „Żelbety” łączną nazwą „Podhale”, dzieląc je na pięć plutonów, którym nadano kryptonimy „Krywań”, „Luboń”, „Turbacz”, „Gierlach” oraz „Zawrat”. Wewnątrz „Żelbetów” to się jednak nie przyjęło i w meldunkach wysyłanych do Krakowa funkcjonowały cztery oddziały pod tradycyjną nazwą. Oddziały rozlokowały się w przysiółkach Poręby Grotówka (I) i Wincentówka (IV), a III „Żelbet” początkowo kwaterował w osiedlu Szczyrk na stoku Uklejny, a następnie przeniósł się ok. 20 XI 1944 r. do domów Poręby położonych na stokach Łysiny w południowej części wsi, gdzie dołączył również II „Żelbet”. 21 XI 1944 r. w Porębie rozegrało się bodajże najsłabiej znane z dużych starć Armii Krajowej z Niemcami na terenie „Murawy”. O świcie na miejscowość, w której kwaterowały oddziały „Żelbetu”, wyszła od strony Chełmu i Śliwnika na Grotówkę oraz Trzemeśni na Porębę niemiecka obława sił policyjnych i Wehrmachtu. Zagrożony oddział I wycofał się z przysiółka Grotówka i dołączył do reszty zgrupowania. Przez kilka następnych godzin strony, zajmujące przeciwległe zbocza doliny Porębianki, ostrzeliwały się seriami z broni maszynowej (m.in. z MG-42 strzelał Stanisław Plucha ps. „Góral”, ubezpieczając odwrót oddziału). W wymianie ognia było dwóch niegroźnie rannych („Granat” i „Wicher”, ten ostatni obsługujący kaem oddziału IV). W trakcie potyczki spłonęły zabudowania Grotówki. W początkowej jej fazie Niemcy ujęli plut. pchor. Józefa Semika ps. „Fala”, który został zamordowany w Myślenicach; w meldunku z akcji jest wzmianka o jeszcze sześciu schwytanych. Czterech z nich było żołnierzami AK z miejscowej placówki terenowej „Murawy” i najprawdopodobniej także zostali oni zamordowani. Znamy ich z imienia i nazwiska: Augustyn Górka ps. „Trzepacz”, Antoni Janczak ps. „Symera”, Józef Malina ps. „Cygan” i Stanisław Podmokły ps. „Prynciorz”. Straty przeciwnika wynosiły 13 rannych. Z „Murawy” ruszył z pomocą „Żelbetom” stokami Kamiennika oddział „Pościg”, jak również patrol „Szczerbca” z kpr. pchor. Józefem Czerkawskim ps. „Włodek” – na rozpoznanie z kwater w Lipniku pod Kamiennikiem. W godzinach południowych Niemcy wycofali się. Z powodu realnego zagrożenia kolejną obławą rozważano przesunięcie oddziałów „Żelbet” w rejon Pcimia-Suchej. Ostatecznie, zastępca dowódcy dywizyjnego zgrupowania rtm. „Dzik” wydał dowódcy taktycznemu połączonych oddziałów „Żelbet”, ppor. „Siekierzowi” rozkaz, który rozpoczynał się słowami: „Przemaszerować w dniu dzisiejszym całością zgrupowania w rejon Kotoń – Zawadka”. Tam nastąpiła osiem dni później walka znana jako bitwa pod Kotoniem.
Lit.:
R. Bitka, J. Rytlewski, Żelbet. Zarys historii zgrupowania „Żelbet” 6. DP AK, Kraków 1986.
Z. Horodyńska, Dziennik “Stokłosy” 1944, oprac. D. Dyląg, Kraków 2004, s. 120-121.
P. Sadowski, Oddziały partyzanckie „Żelbetu”, „Biuletyn Informacyjny AK” 2014, nr 4, s. 20-32.

Jeśli podobają Ci się publikowane tutaj treści i chcesz wesprzeć moją pracę,
możesz postawić mi wirtualną kawę.
Mnóstwo serdeczności!

