Zdarzyło się całkiem niedawno, iż wędrując spokojnie i bez pośpiechu po Beskidzie Myślenickim napotkałem pod Kotoniem dwoje Długodystansowców z okolic Wałbrzycha (Dolny Śląsk), którzy prawie biegnąc podążali z Makowa żółtym szlakiem na nocleg w schronisku na Kudłaczach. Zdobywali oczywiście kolejne odznaki, w tym Głównego Szlaku Beskidu Średniego, a przy okazji również Korony Beskidu Myślenickiego. Zaproponowałem Im wspólne przejście na – zaliczany do odznaki KBM – nieodległy Ostrysz, na który nie prowadzi żaden szlak turystyczny. Odparli, że już byli po drodze na Ostryszu, a na moje dictum, że to nie ten, Towarzyszka prowadzącego odparła, że tyle naszukali się wierzchołka, na którym i tak nic nie było. A ponieważ Ich tempo było znacznie szybsze od mojego, to w końcu nie wiem, czy dotarli na ten właściwy Ostrysz. Pięć lat temu cyknąłem fotkę innemu Ostryszowi, który tak naprawdę był pod właściwym Ostryszem w Paśmie Glichowca. A ponieważ – zgodnie z § 5. regulaminu – do odznaki zalicza się szczyty zdobywane od 20 sierpnia 2021 r., odruchowo wpisałem i ten Ostrysz, dopiero później konstatując, że wysokość się jednak nie zgadza z regulaminem i musiałem go wykreślić. Reasumując, mamy w Beskidzie Myślenickim co najmniej trzy Ostrysze, a ten z odznaki KBM jest zdecydowanie najciekawiej umiejscowiony – z dala od szlaków turystycznych, a nawet zwykłych jelenich ścieżek. Pewnie z tego właśnie powodu jestem zwolennikiem umieszczania tabliczek KBM dokładnie na wierzchołkach z podaną wysokością. Ale o tym w jednym z kolejnych wpisów nt. Jaworzyńskiego Wierchu…
Najpierw galeria zdjęć, a poniżej umiejscowienie na mapkach trzech Ostryszów i jednego Podostrysza:

Jeśli podobają Ci się publikowane tutaj treści i chcesz wesprzeć moją pracę,
możesz postawić mi wirtualną kawę.
Mnóstwo serdeczności!
