Cisowy łuk z neolitu na Kamienniku w Beskidzie Myślenickim


Mija właśnie dziesiąta rocznica przypadkowego odkrycia, podczas badań torfowiska osuwiskowego na Kamienniku w Beskidzie Myślenickim, fragmentu cisowego łuku datowanego na ok. 3700-3380 lat przed Chr. A wszystko zaczęło się od całkowicie nowej koncepcji rozwoju geomorfologii Karpat zaproponowanej przez Leszka Jankowskiego i Włodzimierza Margielewskiego, którzy zwrócili uwagę na wpływ dodatkowych etapów rozwoju tektonicznego na geomorfologię Karpat.

Model (przewyższony) rozwoju pryzmy akrecyjnej wyjaśniający piętrowość rzeźby Karpat. Cyfry 1-9 wskazują na kolejność dołączania poszczególnych elementów tektonicznych (Jankowski, Margielewski 2012).

Przykładowo, etap formowania uskoków przesuwczych miał zasadniczy wpływ na rozwój sieci rzecznych. Podobnie etap kolapsu orogenicznego, w którym – jak podkreślili autorzy – doszło do przesuwu, najczęściej ku południowi, szeregu masywów w obrębie Karpat. Takie pojęcia jak struktury kwiatowe, melanż tektoniczny, czy wyodrębnienie w l. 90. XX w. strefy lanckorońsko-żegocińskiej, zadomowiły się już na dobre wśród geologów, geomorfologów i oczywiście krajoznawców, zajmujących się badaniami w tej części Karpat. To właśnie owe chaotyczne kompleksy o różnej genezie (melanże tektoniczne, kompleksy o charakterze spływów grawitacyjnych, o rozerwanej strukturze typu: bloki w matrix) mają swoje wyraźne odzwierciedlenie w rzeźbie Karpat.

Schematyczna mapa geologiczna systemu karpacko-panońsko-dynarydzkiego (Csontos i in., 1992) z lokalizacją polskich Karpat – zarys prostokąta (Rauch 2012).
Schemat powstawania modelu analogowego pryzmy akrecyjnej lub pasa fałdowo-nasuwczego na podstawie eksperymentu laboratoryjnego. Strzałka wskazuje kierunek ruchu indentera, a cyfry sygnalizują kolejność powstawania nasunięć (Rauch 2012).

Wzdłuż tych stref są zakładane doliny rzeczne, obniżenia, czy wzgórza ostańcowe. Najciekawszymi przykładami z naszego terenu są m.in. utwory o typie melanżu tektonicznego w obrębie tzw. okien tektonicznych Sułkowic, Myślenic, Wiśniowej czy Skrzydlnej. W tzw. strefie lanckorońsko-żegocińskiej (wg autorów koncepcji rozciągniętej od Lanckorony przez Żegocinę daleko w głąb Karpat, aż do rejonu Smilna) można obserwować utwory głównie kredy stektonizowane do postaci melanżu tektonicznego. Kolejny ciekawy przykład to tzw. Pieninki Skrzydlańskie. Jest to rejon o szczególnie pięknym obrazie morfologii terenu – widoczny jest tu krajobraz w typie rozczłonkowanych pagórków, rozdzielanych obniżeniami (podobnym do rejonu Pienin). Wynika to z uformowania tu strefy o typie struktury kwiatowej, z mnóstwem stref melanży separujących odporne na wietrzenie bloki piaskowca cergowskiego. Natomiast przykładem kolapsu może być Pasmo Łysiny, w którym masyw Lubomira i Łysiny uległ przesunięciu w kierunku południowym z masywu Kamiennika.

Model przydyslokacyjnej elewacji masywów skalnych Karpat, na przykładzie Babiej Góry, z zaznaczonym kolapsem orogenicznym, melanżem tektonicznym, spływami grawitacyjnymi i blokami w matrix (Jankowski, Margielewski 2012).

Fragment łuku znaleziony w osadach torfowiska na stokach Kamiennika jest unikatowym artefaktem, jednym z niewielu znalezionych do tej pory w Europie (m.in. w Alpach Ötztalskich na stokach Similaun), który świadczy o obecności (i polowaniu) Neolithicmana (ok. 3790-3380 cal BC) w Karpatach i to właśnie w naszym Beskidzie Myślenickim. Jest to niezwykły dowód na penetrację obszarów górskich, które jeszcze nie tak dawno uważane były za niedogodne dla kolonizacji przez człowieka prehistorycznego. Wyniki badań przeprowadzonych na torfowisku osuwiskowym Kamiennika wskazują, że perspektywy poszukiwań archeologicznych w obszarach osuwiskowych, które są nad wyraz liczne w europejskich górach i były jak widać dogodne dla osadnictwa ludzkiego od czasów prehistorycznych, są obiecujące. Kluczową zaletą tych badań jest możliwość rekonstrukcji wpływu człowieka prehistorycznego na środowisko górzyste w oparciu o analizę osadów bagiennych błota torfowego, które są bardzo wrażliwymi wskaźnikami paleoekologicznych zmian w okresie późnolodowcowym i holoceńskim, zarówno paleoklimatycznych, jak i antropogenicznych. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule Włodzimierza Margielewskiego, Marka Krąpca, Pawła Valde-Nowaka i Walentyny Zernickiej, pt. A Neolithic yew bow in the Polish Carpathians: evidence of the impact of human activity on mountainous palaeoenvironment from the Kamiennik landslide peat bog, opublikowanym w tomie 80. (nr 3) „Cateny” na s. 141-153 (tu również szereg ilustracji, schematów, profili torfowiska oraz szkiców i map).

Owe osuwiskowe torfowisko z unikatowym neolitycznym artefaktem znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie żółtego szlaku z Przełęczy Zasańskiej przez Kamiennik na Suchą Polanę. Zobaczmy w poniższej galerii, jak wygląda obecnie. Uwaga! Prosimy nie wchodzić na teren torfowiska – położona wewnątrz osuwiska i wypełniona osadami mineralno-organicznymi niecka ma kilka metrów miąższości. W karpackich legendach o wciąganych w bagno przez wiły, wodniki, rusałki, topielice i utopców zwierzętach hodowlanych jest więcej niż szczypta prawdy.

Wracając po dziesięciu latach na północno-wschodnie stoki Kamiennika, robiliśmy to z myślą o przygotowaniu następnego – i dodajmy długo wyczekiwanego – wydania naszego przewodnika po Beskidzie Myślenickim. Jest to właściwie druga już zapowiedź kolejnej edycji „Beskidu Myślenickiego”. Cóż, kiedy prawie każdego roku pojawiają się nowe, niezwykle interesujące odkrycia, dla których nie może zabraknąć miejsca w nowym wydaniu. Stąd zresztą kolejne poślizgi wydawnicze. Z „Beskidem Myślenickim” jak z winem – im starszy, tym lepszy. Warto zatem zaczekać. A tymczasem przypomnijmy kilka zdjęć z promocji III wydania, która odbyła się już 15 lat temu w Księgarni pod Arkadami na myślenickim Rynku. Oprócz autorów i wydawców, obecny był również prof. Paweł Valde-Nowak.